42 | Lakiery Eveline MiniMAX 605 i 681 (szarość i róż)

Witajcie,

dzisiaj bardzo szybko, zwięźle i na temat, bo czas mnie goni 😉 Przygotowałam dla Was recenzję dwóch lakierów Eveline, które dostałam do testów w paczce od portalu Bangla.pl. Bardzo spodobały mi się na pierwszy rzut oka… ale zapraszam do czytania.

Lakier do paznokci Eveline MiniMAX nr 605

Numer 605 jest to bardzo ładny, szary lakier, z lekkim shimmerem. W buteleczce (5ml) wygląda całkiem ładnie i według mnie zdecydowanie ładniej niż na moich paznokciach. Niestety kolor mnie nie zachwycił, chociaż zły nie jest, można powiedzieć taki średniaczek.
Przejdźmy do konkretów. Lakier nałożyłam na paznokcie bez żadnej bazy. Do pełnego krycia potrzebowałam 3 cienkich warstw (ale gdzieniegdzie da się zobaczyć prześwit). Jest to coś pomiędzy matem, a normalnym błyszczeniem. Ma idealną konsystencję, nie zalewa skórek, nie jest zbyt gęsty. Ładnie się rozprowadza klasycznym, lekko zaokrąglonym pędzelkiem. Bardzo szybko schnie, nie zdążyłam sobie nawet nic odbić na płytce ;), a to wielki plus. Niestety bardzo podkreślił nierówności płytki, było widać wszelkie podłużne bruzdy, które niestety mam.
Co do trwałości, to nie jest ona zachwycająca, na drugi dzień miałam już starte końcówki, mimo że nie robiłam nic szczególnego. Więcej na ten temat się nie wypowiem, bo zmyłam go po trzech dniach.
Wszystkie zdjęcia niestety w sztucznym świetle, bo pogoda nie dopisała ;(

Lakier do paznokci Eveline MiniMAX nr 681

Numer 681 to z kolei bardzo delikatny róż, ze złoto-różowym shimmerem, którego prawie nie widać na paznokciach. Lakier idealny do frencza lub dla kogoś, kto lubi naturalne paznokcie, mi zupełnie nie przypadł do gustu i z chęcią go komuś sprezentuję ;D
Reszta niemal identyczna jak w poprzednim. Pełnego krycia nie uzyskamy, ale ja położyłam 3 warstwy. Bardzo ładnie się błyszczy, ale tylko to mi się spodobało. Tutaj również końcówki miałam starte na drugi dzień i także zmyłam go po trzech.
Na zdjęciach widzicie lakier chwilę przed zmyciem. Ogólnie przepraszam za jakość, ale łazienkowe światło… Starałam się uchwycić ten shimmer, może coś zobaczycie.
Podsumowując: całkiem fajne lakiery za niską cenę (ok. 5zł), dla kogoś kto lubi często zmieniać kolor na paznokciach – polecam 😉 Mi kolory nie przypadły do gustu.
Tutaj macie inne kolory:
Produkt ten dostałam za darmo w ramach testów od Bangla.pl, fakt ten w żaden sposób nie wpłynął na moją opinię. Przedstawiłam efekty widoczne dla mnie, u Was może to wyglądać nieco inaczej 😉
Na dzisiaj to tyle.
Bardzo dziękuję Wam za już prawie 7,500 wyświetleń bloga i 68 obserwatorów. Nie sądziłam, że aż tyle z Was będzie tu zaglądać i czytać. Bardzo się cieszę i Pozdrawiam ;*
Zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych
Anka – SheLazy

Obserwuj na:

Follow

zBLOGowani.pl

TAGI

ARCHIWUM

SheLazy Opublikowane przez:

Stylistka paznokci zawodowo i z pasji. Fanka makijażu, kotów, jednorożców i wszystkiego co słodkie i urocze. Studentka Turystyki i rekreacji.

7 komentarzy

  1. 13 listopada 2012
    Reply

    Lakiery takie sobie :p Jakbym miała któryś z nich to ożywiłabym je jakimś zdobieniem 🙂

  2. 13 listopada 2012
    Reply

    ten różowy jest całkiem ładny 🙂

  3. 13 listopada 2012
    Reply

    Jeszcze nigdzie nie widziałam tych lakierów, a kilka kolorków wpadło mi w oko

  4. 14 listopada 2012
    Reply

    różowy jest piękny!!!

  5. 15 listopada 2012
    Reply

    róż ładny, ja niestety nie jestem przekonana do lakierów Eveline, zauważyłam to samo co Ty – kilka warstw z prześwitami, ścieranie końcówek. wszystkie lakiery Eveline oddałam przyjaciółkom.
    wyjątkowy koszmar był z ciemną, butelkową zielenią z drobinkami.. masakra – 4 warstwy, prześwity i wszędzie poodbijane ślady..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *