198 | Studniówkowy makijaż i fryzura + cienie Quattro i mascara Magnetic Look Eveline

Hej wszystkim, jak tam mijają u Was mrozy? Brr, ja właśnie siedzę zawinięta w koc i z kubkiem gorącej herbatki z cytryną. Zimno strasznie. Jak obiecałam mam dzisiaj dla Was zdjęcia mojego studniówkowego makijażu i średnio udanej fryzury… a na koniec jeszcze dwie recenzje produktów Eveline.
Niektóre zdjęcia w dzisiejszym wpisie mogą straszyć, pokazuję się bez makijażu! 😀 Tak robię to bardzo rzadko, z domu bez „tapety” to praktycznie nie wychodzę, no chyba że do sklepu pięć domów dalej. Jednak raz udało mi się zrobić zdjęcie na którym chyba totalnie źle nie wyglądam, toteż mój raw beauty może Was postraszyć. 
Mój studniówkowy makijaż wykonałam sama, od dawna szukałam w internecie odpowiednich inspiracji i tutoriali na makijaż, w którym mogłabym wykorzystać to co mam, a jednocześnie byłabym zadowolona. Tym tropem wymyśliłam sobie, że zrobię brązowe smoky eyes z kocią kreską i delikatnym złotym akcentem. Makijaż miał mi pasować do czarnej sukienki, złotych dodatków i brązowo-złotego naszyjnika i bransoletki. Jak wyszło…

…efekt mnie się podobał bardzo 🙂 Nawet kreski wyszły mi w miarę równo i na tej samej wysokości, nic nie musiałam poprawiać. Jedyne z czego jestem nie zadowolona to za mała ilość przyciemnienia przy zew. kąciku, ale mam słabo napigmentowany ciemny brąz i czerń, nie umiałam ładnie tego zacieniować. Jak Wam się podoba taki makijaż oka? 


























Heh, przepraszam za głupie minki 😀 ale z „normalną” miną na zdjęciach z rąsi wyglądam jak jakiś przychlast ;p Także dzióbek musi być

Użyłam tutaj między innymi cieni Quattro Eveline #04 (recenzja poniżej), innych moich starych cieni, niestety pościerały się już napisy, tusz to All Day Long Lash IsaDora, eyeliner czarny wodoodporny w żelu też IsaDora – oba kosmetyki opisywałam TUTAJ. Podkład Rimmel Lasting Finish 25h #100, perełki brązujące Avon Glow, korektor Wibo 4in1, puder matujący Sensique #01.
A teraz pora na fryzurę (uwaga tutaj zdjęcia no make-up)! Miał to być piękny, gruby warkocz na boku, tył mocno natapirowany, grzywka zakręcona. Z drugiej strony francuz wchodzący do wspomnianego warkocza… Niestety nie do końca tak wyszło. Tył i ogólnie góra bardzo mi się podobała, grzywka również, niestety sam warkocz wyszedł licho, krzywo i szybko się porozlatywał… Za fryzurę dałam 60zł, chyba nie było warto, jednak najlepiej to ja się czuję w rozpuszczonych.
U góry zdjęcia w świetle naturalnym, poniżej z lampą błyskową. Bardzo podobał mi się ten kontrast pomiędzy moim czerwono-różowym spodem i blond górą 🙂 Fajnie to wygląda na zdjęciach.
 Jakie wrażenia?
*
Teraz zapraszam na krótką recenzję dwóch produktów, które dostałam w paczce ambasadorskiej Eveline, za pośrednictwem Klubu Kejt i Bangla.pl. W najbliższym czasie pewnie zamęczę Was recenzjami produktów tej firmy, ale może znajdziecie coś wartego wypróbowania 🙂

Quattro Eyeshadow #04, Eveline

Mam niewielkie doświadczenie w używaniu cieni do powiek, ale ostatnimi czasy, jak udało się Wam zaobserwować, robię postępy. Teraz nie pozostaję tylko przy czarnej kresce na różne rodzaje, ale kombinuję też z cieniami i muszę powiedzieć, że ta zabawa mi się spodobała 😉
Paletka zawiera cztery cienie w kolorystyce brązów i złota. Wykonana jest solidnie z plastiku, zamykana na klik. Na wieczku zawiera „mini instrukcję” jak nałożyć cienie, by uzyskać jakiś efekt. Oczywiście można też improwizować. Do zestawu dołączona jest pacynka.
Paletka nr 04 będzie odpowiednia dla niemal każdej tęczówki i na każdą okazję, można nią zmalować makijaż mocny jak i zwykły dzienniak, co pokazałam w tym wpisie (u góry mocny, imprezowy makijaż, poniżej dzienny, subtelny). Cienie są satynowe, zawierają błyszczące drobinki, które ładnie mienią się w słońcu i rozświetlają powiekę. Bez problemu się nakładają, mają dobrą pigmentację, nie osypują się. U mnie trzymają się spokojnie 10 godzin (w tym czasie nie widać większych ubytków czy rozmazania), później zmywam z czym też nie ma problemu.

Mascara Magnetic Look, Eveline

Tusz ma ładne opakowanie, na pewno wyróżnia się na półce. Jego zadaniem jest ultra pogrubienie, nawet 200% większa objętość… Jednak jak to bywa z producentami, lubię obiecywać gruszki na wierzbie. W tym wypadku po części też tak było, ale całość wyszła na plus 🙂

Mascara posiada bardzo fajną szczoteczkę, jest ona silikonowa i zawiera dłuższe i krótkie wypustki. Po środku jest węższa. Dobrze rozczesuje rzęsy i nie skleja. Tusz ogólnie nakłada się bez problemów, nie robi grudek, jak mówiłam – świetnie rozdziela rzęsy i podkreśla nawet te najmniejsze… Jednak po dwóch warstwach, efekt jest nie do końca satysfakcjonujący, przynajmniej dla mnie. Myślę, że to kwestia gustu i mascara idealnie nada się na dzień, dla pań, które za teatralnym podkreśleniem rzęs nie przepadają. Ja należę jednak do tej drugiej grupy i dla mnie efekt jest zbyt słaby.

Także tusz typowo na dzień, brak spełnionych obietnic producenta. Lekko wydłuża i podkręca rzęsy, nie nadaje mega objętości. Trwałość ma dobrą, wytrzymuje bez problemu 10 godzin, nie osypuje się, nie wymaga poprawek.

Produkty Eveline do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.

Miałyście te kosmetyki? Co Wy o nich sądzicie? 🙂 Zapraszam do komentowania i wyrażania swojego zdania zarówno o makijażu jak produktach. Czekam na konstruktywną krytykę ;] Ma nadzieję, że wytrwaliście do końca tego długiego wpisu.

Obserwuj na:

Follow

zBLOGowani.pl

TAGI

ARCHIWUM

SheLazy Opublikowane przez:

Stylistka paznokci zawodowo i z pasji. Fanka makijażu, kotów, jednorożców i wszystkiego co słodkie i urocze. Studentka Turystyki i rekreacji.

25 komentarzy

  1. 23 stycznia 2014
    Reply

    Śliczny make-up, bardzo świeży, nie przemęczony i podkreślający piękne oczy 😉 Do fryzury mam mieszane odczucia, pomysł jest ładny, ale z lewego profilu wygląda na niedbały. Przód i prawy profil za to bardzo ładnie się prezentują 😉

  2. 23 stycznia 2014
    Reply

    Piękna kreska 🙂 Makijaż wyszedł ekstra!

  3. 23 stycznia 2014
    Reply

    Anula, pierwsze oko rewelacja, bardzo mi się podoba 🙂
    te cienie są genialne!

  4. 23 stycznia 2014
    Reply

    Makijaż śliczny i świetny kolor na włoskach:)
    Buziaki:*

  5. 23 stycznia 2014
    Reply

    Makijaż studniówkowy wyszedł ci bombowy! Naprawdę profesjonalnie zmalowane oko!

  6. 23 stycznia 2014
    Reply

    ładny makijaż i ciekawa fryzura studniówkowa 🙂

  7. 23 stycznia 2014
    Reply

    jak dla mnie makijaż wyszedł perfecto :))

  8. Anonimowy
    23 stycznia 2014
    Reply

    60 zł za taką fryzurę ? To już chyba sama byś lepiej coś takiego zrobiła, albo poprosiła koleżanke co umie robić warkocze 😉

  9. 23 stycznia 2014
    Reply

    Świetny makijaż, elegancki i idealny na każdą imprezę 🙂
    A warkocz całkiem fajny, chociaż samemu można zrobić podobny nie wydając 60 zł ;p I jak dla mnie to taka fryzurka na co dzień, do letniej sukienki 😀

  10. 23 stycznia 2014
    Reply

    Dokładnie… Zupełnie nie to co lasce pokazywałam na zdj. W każdym razie jakoś tam wyglądało i pasowało do ogólnego looku

  11. 24 stycznia 2014
    Reply

    Bardzo ładny ten makijaż 🙂

  12. 26 stycznia 2014
    Reply

    Śliczny makijaż oraz fryzura 🙂 Nie mogę się napatrzeć.

  13. 27 stycznia 2014
    Reply

    Wspaniały makijaż stworzyłaś 🙂 ale Ty masz cudowne oczy ♥ Fryzura również bardzo ładna – szkoda tylko, że wydaje się być tak jakby kiepsko zrobiona … Ja teraz wcale do fryzjerów nie chodzę się czesać … na moja studniówkę fryzjerka mi masakrę na głowie zrobiła ….

  14. 29 stycznia 2014
    Reply

    Świetny makijaż 🙂 fryzura też niezła, ale cena trochę droga 🙂 Ja się pierwszy i ostatni raz czesałam na swoją studniówkę, bo godzinie fantastyczna fryzura oklapła 😀

  15. 2 lutego 2014
    Reply

    wow wyglądałaś ślicznie a te czerwone włoski świetne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *