323 | Szminki Golden Rose Velvet Matte swatche 07, 11 i 15

Witajcie,
dzisiaj drugi wpis z serii tych szminkowych (cała kolekcja TUTAJ), zapraszam na recenzję i swatche, na pewno dobrze Wam znanych, szminek Golden Rose Velvet Matte o numerkach 07, 11 oraz 15. Są to trzy egzemplarze z tej serii, które posiadam i bardzo lubię. Kolory dosyć uniwersalne, wydaje mi się że pasujące do wielu dziewczyn. Jednak każdy, mimo tej samej nazwy, ma nieco inną formułę.

Na początek może kilka słów o tych szminkach, a więc:

Matowa pomadka do ust Velvet Matte tworzy na ustach aksamitne wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz wit. E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Paleta zawiera bogatą paletę odcieni od klasycznej czerwienie po odcienie nude. Za opakowanie 4,2g zapłacimy ok. 11zł. Opakowania bardzo stylowe, proste i trwałe. Dostępność przez internet lub na wyspach GR.

Pierwszy kolorek, który zakupiłam, jednocześnie jest to chyba moja pierwsza szminka w „mocniejszym” kolorze, od której tak na prawdę zaczęła się szminkowa przygoda ;D Mowa o kolorze #11 czyli ciemnym różu, malinowym, ale nie do końca, ponieważ posiada niebieskie pigmenty. Odcień idealny na jesień i zimę, a także na wieczór/imprezę. W lecie sięgam po niego rzadziej. Ogólnie jego formuła jest dla mnie najmniej przyjemna, pomadka jest „tępa”, ciężko rozprowadza się na ustach i bardzo podkreśla każde suche skórki bądź inne uszkodzenia. Jednak jest najbardziej matowa z powyżej wymienionych egzemplarzy. Utrzymuje się dosyć dobrze, kilka godzin, trochę „znika” podczas jedzenia/picia, ale wystarczą lekkie poprawki. Wysusza usta, niestety.
Drugi kolor to #15, czyli krwista, pomidorowa czerwień z dużą ilością pomarańczowych pigmentów. Ta z kolei ma najlepszą formułę, rozprowadza się gładziutko, polecam użyć konturówki, ale też nie jest wymagana. Pomadka nie podkreśla suchych ust, nie daje uczucia suchości jak poprzedni odcień, ale też ma o wiele bardziej kremowe i błyszczące wykończenie. W każdym razie prezentuje się pięknie i na pewno zwraca uwagę. Jedynie, zęby wyglądają przy niej na bardziej żółte. Utrzymuje się najlepiej, nie rusza jej ani jedzenie, ani picie. Cudowna! Chociaż nie do końca mój kolor, ale lubię ją.
Ostatni kolor jest najbardziej subtelny, dzienny i uniwersalny. Mowa o #07, czyli jasnym, przydymionym różu, takim lekko „brudnym”. Szminka nakłada się dosyć dobrze, ale czasami się „waży” na ustach i powstają brzydkie grudki. Nie wiem od czego to zależy, ale nie prezentuje się dobrze. W każdym razie kolor nude, dzienny, nie potrzebujemy do poprawek nawet lusterka. Idealny do mocnych makijaży oka. Utrzymuje się średnio, ale nie różni się bardzo od naturalnych ust więc nie widać bardzo uszczerbków ;D
A Wy macie szminki z tej serii i jak się prezentują!? 😉 Czy też je lubicie. Ja osobiście oczywiście polecam, ze względu na mnóstwo pięknych kolorów i jakość/trwałość odpowiednią, a nawet o wiele wyższą jak na tak niską cenę. Golden Rose spisało się, jak zresztą w większości swoich produktów. Pozdrawiam, kolejny post w niedziele i swatche dwóch lakierów.

Obserwuj na:

Follow

zBLOGowani.pl

TAGI

ARCHIWUM

Opublikowane przez:

17 komentarzy

  1. Mam tylko jedną pomadkę velvet matte i całkiem ją lubię, ale używam sporadycznie ze względu na kolor, który wybrałam ;d
    Za to te w kredce są wspaniałe ; )

    • 4 marca 2016
      Reply

      oo ja to jeszcze zadnej w kredce nie mam, musze się zaopatrzec w jakis kolorek ;D

  2. 4 marca 2016
    Reply

    Ostatni kolor sliczny 🙂 No i zeby tez masz bardzo ladne ^^
    Tez kiedys mialam vertical labreta, ale niestety musialam wyciagnac 🙁

    Pozdrawiam!

    • 7 marca 2016
      Reply

      Dzieki :**
      Ja od dosyc niedawna mam i strasznie mi sie podoba 🙂

  3. 4 marca 2016
    Reply

    Uwielbiam te pomadki, są cudowne! Chociaż mam zupełnie inne kolory niż Ty 🙂

  4. 4 marca 2016
    Reply

    Z tych pomadek mam odcień 04 i 14 🙂 zainteresował mnie kolorek nr 11, piękny kolor 🙂

  5. 4 marca 2016
    Reply

    Dla mnie 7 Idealne na co dzień, 11 na okazję 😀 A Tobie kochana to ładnie w każdej szmince chyba 😀 fajne te Twoje szminkowe posty 😉

    • 7 marca 2016
      Reply

      Hehee dziekuje 😀 ale no nie w kazdej ^^
      Stwierdzilam ze skoro ja takie lubie, to moze i moim czytelniczkom sie spodobaja 🙂

  6. 4 marca 2016
    Reply

    Mam 11, od dzisiaj :)) Piękna jest.

  7. 5 marca 2016
    Reply

    Najbardziej wpadła mi w oko 7, choć ogólnie cała trójka jest śliczna :))

  8. 6 marca 2016
    Reply

    Ta ostatnia wygląda pięknie ! Niestety nie miał jeszcze okazji używać szminek od Golden Rose.

    • 7 marca 2016
      Reply

      W takim razie serdecznie polecam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *