329 | Wibo Million Dollars Lips #2 i #4

Witajcie,
Dzisiaj zapraszam na wpis poświęcony kolejnym z moich szminkowych skarbów ;D Bohaterami posta będą dwie matowe pomadki w płynie, marki Wibo – Million Dollars Lips nr 2 oraz 4. Jakie mam zdanie o tych produktach oraz czy warto w nie zainwestować, dowiecie się poniżej. Zapraszam.

Pomadki umieszczone są w bardzo ładnych, eleganckich opakowaniach, jak błyszczyk, niestety jak widać po zdjęciach, lubi się one mocno rysować. W środku mamy 3ml produktu oraz aplikator typowy dla takich szminek w płynie, czyli pacynkę, dosyć sporą, twardą. Czasami ciężko jest nią dobrze rozprowadzić produkt i dojechać dokładnie do wszelkich załamań. Ja zazwyczaj pomagam sobie pędzelkiem. Ogólnie dostępne jest cztery kolorki z tej serii, od nudziakowego różu do czerwieni, każdy po ok. 10zł z tego co pamiętam. Dostępne w każdym Rossmannie. Czyli dostępność i cena świetna jak na taki produkt.

Obie pomadki rozprowadzają się przyjemnie po ustach, potrzebują dwóch cienkich warstw, ponieważ przy jednej mogą powstać prześwity. Po chwili zastygają na ustach, tworząc warstwę nie do zdarcia! Szminka bardzo fajnie wżera się w usta i zastyga, jest zupełnie matowa, trzyma się wyśmienicie przez kilka godzin. Jedynie przy jedzeniu czegoś większego, bardziej tłustego itd, możemy zaznać większych uszczerbków. Wtedy lepiej nie dokładać jej w brakujących miejscach, a zmyć i nałożyć od nowa, ponieważ taka dokładana brzydko się marszczy i powstają grudki. Zjadają się w miarę równomiernie, ale od wewnątrz znacznie bardziej. Zmywanie nie jest proste, potrzebujemy dobrego micela ;D
Niestety, jak to bywa przy matowych pomadkach, warto zadbać wcześniej o nasze usteczka, ponieważ podkreślają one każdą zmarszczę i zadrapanie. Dlatego przepraszam za moje nieco wysuszone usta przy swatchach, ale te szminki mają to do siebie, że po prostu bardzo wysuszają. Mimo wszystko są świetne. Bardzo polecam, szczególnie gdy lubicie matowy efekt, za taką cenę jak najbardziej – super!
Teraz kilka słów o kolorkach. Nr 2 jest to dosyć intensywny róż, obecnie została mi już tylko końcóweczka, był bardzo intensywnie użytkowany swego czasu ;D Kolor fioletowo-różowy, zdecydowanie widać tutaj zimne tony. Pięknie wybiela ząbki. Utrzymuje się nieco gorzej niż czerwień.
Nr 4 jest to klasyczna, przepiękna czerwień. Nie ma tutaj żadnych zbędnych pomarańczowych tonów. Kolor jest intensywny, idealny dla niemal każdego rodzaju cery, wyglądu itd. Nic tylko nosić! Również świetnie wizualnie wybiela zęby. Do tego bardzo dobrze się utrzymuje, ale ma troszeczkę mniejszą pigmentację niż róż.
Macie te pomadki, jak się u Was sprawują? Jeżeli nie, to serdecznie polecam wypróbować 😉 Pozdrawiam.

Obserwuj na:

Follow

zBLOGowani.pl

TAGI

ARCHIWUM

Opublikowane przez:

26 komentarzy

  1. 22 marca 2016
    Reply

    Choć sama nie noszę, to strasznie podoba mi się gdy ktoś ma tak ładnie usta pomalowane na jakiś mocniejszy kolor 😉 Kolory super, pigment i trwałość jak na Wibo też niczego sobie!

    • 1 kwietnia 2016
      Reply

      tak wykonczenie maja boskie 😉

  2. 22 marca 2016
    Reply

    Muszę w końcu zakupić tę pomadkę! Oba kolory świetne! 🙂

  3. 22 marca 2016
    Reply

    Świetna jest ta pomadka, bardzo ja lubię 😉

    • 1 kwietnia 2016
      Reply

      polecam, jest przepiekna <3

  4. 25 marca 2016
    Reply

    ja poluję na nr 1 ale nigdzie nie ma,a jest cudowny 😉 +obserwuje

    • 1 kwietnia 2016
      Reply

      a tez wlasnie sie nad nr 1 zastanawiam 😉

  5. 1 kwietnia 2016
    Reply

    Nie mam ich. Polecam za to te z Lovely Long Lasting 🙂 Skuszę sięna Milion Dolars podczas promo w Rossmannie.

    • 1 kwietnia 2016
      Reply

      a dzieki dzieki, zerknę na nie 😉

  6. 9 kwietnia 2016
    Reply

    Pomadki z Wibo <3 jestem w nich zakochana 🙂 chociaż przydałoby się więcej odcieni 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *