367 | MeetBeauty po raz trzeci – czy nadal mnie zachwyca?

Hej!
Na pewno ostatnimi czasy obiły Wam się o oczy loga Meet Beauty Conference, która miała swoją kolejną, już trzecią edycję w dniach 20-21 maja 2017 r. Po raz kolejny miałam przyjemność w niej uczestniczyć. Czy tym razem również byłam tak zachwycona eventem? Zapraszam do lektury.
Edycja III. największej w Polsce konferencji dla blogerów i vlogerów urodowych odbyła się w połączeniu z Targami Beauty Days (Międzynarodowe targi fryzjerskie i kosmetyczne). Całość miała miejsce w Warszawie, a dokładnie w hali Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie. Jeżeli chcecie więcej dowiedzieć się o idei konferencji oraz jej poprzednich edycjach, z mojego punktu widzenia, to zapraszam do relacji z edycji I. i edycji II. Meet Beauty.
Niestety tym razem, moje plany uczestniczenia dwa dni w wydarzeniu oraz w gali rozdania nagród dla najlepszych blogerów, zostały mocno pokrzyżowane z przyczyn losowych, więc uczestniczyłam w konferencji tylko jeden, nie cały dzień. Jednak w sumie jestem z tego powodu szczęśliwa, ponieważ konferencja tym razem była dla mnie totalnym niewypałem… przykro mi to mówić, ale organizacja w tym roku była zupełnie odmienna od edycji poprzednich, a połączenie z targami, to dla mnie słabe rozwiązanie. Uważam, że takie wydarzenie powinno być organizowane samo, by móc skupić się na zaproszonych gościach i w pełni przeprowadzić plan. Być może moja opinia nie jest do końca miarodajna, gdyż nie miałam okazji uczestniczyć w wykładach i wszystkich warsztatach, ale mimo wszystko jest prawdziwa. 
Na miejsce wydarzenia, co godzinę, była możliwość dojechania specjalnym autobusem z centrum, czyli bardzo podobnie jak na targi Beauty Forum. Niestety jak na ilość osób, które przybyły na wydarzenie, odjazdy co godzinę były o wiele za rzadkie… W malutkim autobusie bez klimatyzacji panował ogromny ścisk, a co do drogi powrotnej, na ostatni autobus do Warszawy, panienki rzuciły się jak, za przeproszeniem bydło… Gorzej niż na filmikach z promocji w Lidlu, żałujcie że tego nie widzieliście. 
Jeżeli chodzi o przebieg wydarzenia, to nasza strefa Meet Beauty była wydzielona, miałyśmy dostęp do wykładów oraz warsztatów, na które wcześniej można było się zapisać, a także do kilku specjalnych stanowisk np. marki Palmers, Chashmere czy Glove. Każda z nas mogła w międzyczasie zwiedzić stanowiska targowe innych marek oraz zakupić kosmetyki, a także skorzystać z usług zrobienia manicure czy makijażu.
Warsztaty organizowane były m.in. przez marki NeoNail, Golden Rose i Eylure. Na dwóch pierwszych byłam. NeoNail zaskoczyło mnie profesjonalnym podejściem do słowa „warsztaty” i każda z nas mogła siąść przy swoim stanowisku oraz zapoznać się z nowymi produktami marki – kolekcja Aquarelle, a także wziąć udział w konkursie. Miałam ogromną przyjemność siedzieć przy jednym stanowisku z Red Lipstick Monster <3 jedno marzenie spełnione ^^ Na koniec dostałyśmy upominek.

Co do pokazu Golden Rose z Karoliną Zientek, tematem jednego z nich było konturowanie twarzy oraz makijaż ust. Był to zwykły pokaz produktów i możliwości ich wykorzystania w makijażu. Prowadząca bardzo ciekawie opowiadała, jednak z daleka słabo było widać modelkę. Każda z nas dostała pudełeczko pełne ciekawych produktów Golden Rose do przetestowania.
Podsumowując… tym razem nie wyrażę żadnych zachwytów wydarzeniem, Trochę jestem zawiedziona i w sumie mogłam ten czas spędzić zupełnie inaczej, ale to nic. Może za rok ponownie przeprowadzenie konferencji się zmieni.

Obserwuj na:

Follow

zBLOGowani.pl

TAGI

ARCHIWUM

Opublikowane przez:

2 komentarze

  1. 19 czerwca 2017
    Reply

    Pierwsza opinia negatywna tych targów, z którą się spotykam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *